Blog > Komentarze do wpisu

Siła i ciepło nauczycieli

Mistrzyni pedagogicznej uważności – Elżbieta Sołtys uczyła nas swoich uczniów, że ludzie ufają tym, którzy mają w sobie „siłę i ciepło”. Przed pierwszym września warto zadać sobie pytanie czy moja nauczycielska „siła i ciepło” nie wymaga zmiany, wzbogacenia narzędzi czy redukcji tych mało efektywnych. Praca z klasą, tworzenie warunków rozwojowych dla uczniów to zawsze wyzwanie, osobisty projekt nauczyciela. Nie tylko chodzi o proces przygotowania do egzaminów zewnętrznych. Szkoła, gdzie w centrum znajduje się uczeń, jego potrzeby, ograniczenia i potencjały wymaga nauczycielskiej, pedagogicznej profesjonalizacji. Recepty tak jak leki czasem działają, czasem nie. Warto pamiętać, narzędzia są różne i jest ich wiele, wybór należy do nauczyciela. Będąc „od prawie zawsze” pedagogiem dzielę się doświadczeniem i wiedzą, zapraszam do refleksji. Droga młodsza Koleżanko, młodszy Kolego jeżeli szukasz zmian w swoim pedagogicznym warsztacie – zachęcam.

  • Stwórz nieformalną atmosferę podczas zajęć, żartuj, nauka może być przyjemnością. Unikaj rutynowych procedur, zawsze tak samo w tej samej kolejności, tymi samymi metodami, spróbuj zaskoczyć sposobem działania, oryginalnością, metodą. Lubimy być wszyscy pozytywnie zaskakiwani. Przyjemna, dowcipna atmosfera wzmacnia percepcję, skupia uwagę.
  • Szanuj odmienne zdania „młodych”, zachęcaj do krytycznego myślenia. Zawsze możesz się nie zgadzać z cudzymi poglądami, ale nie wolno Ci osoby prezentującej te poglądy odrzucać, deprecjonować. Szacunek dla odmienności uczy akceptacji dla innych ludzi. Wszak uczymy młodzież nie tym, czym są nasze deklaracje, ale tym, jacy jesteśmy w rzeczywistości a zwłaszcza w rzeczywistości z trudnościami. Wzajemny szacunek pojawia się tam gdzie realizujemy umiejętności wzajemnego słuchania.
  • Badaj potrzeby „młodych”, reaguj na nie. Młody człowiek, które nie może realizować własnych podstawowych potrzeb funkcjonuje źle. Zaburza swoje i innych relacje. Działa poniżej swoich potencjalnych możliwości – nie wykorzystuje swoich zdolności. A w efekcie może pojawić się frustracja, przeradzająca się np. w agresję. Respektując potrzeby uczymy szacunku dla siebie i innych.
  • Dostosuj metody pracy do rozpoznanych wcześniej sposobów percepcji i stylów uczenia się. Doniesienia o nowych odkryciach w zakresie inteligencji przeczą temu, że istnieje jeden sposób skutecznej percepcji i jeden styl uczenia. Pod tym względem bardzo się różnimy. Czy ma sens np. zmuszanie typowego słuchowca do perfekcyjnego prowadzenia zeszytu, czy w ogóle jest mu ten zeszyt potrzebny, jeżeli jego głównym kanałem zdobywania informacji jest ucho? Jaki ma sens zmuszanie osoby silnie kinestetycznej do tzw. grzecznego (patrz bez ruchu) siedzenia w pierwszej ławce przez 45 minut zajęć?. Trzeba znać możliwości percepcyjne, uzdolnienia i sposoby przetwarzania informacji przez uczniów, pomożemy im zdobywać najważniejszą umiejętność – „jak uczyć się uczyć”.
  • Obniżaj poziom napięcia i lęku. Nadmierny stres obniża potencjalne możliwości osiągania efektów własnej pracy. Odczucie stresu jest czymś bardzo indywidualnym. Niewielki stres może być czynnikiem mobilizującym, nadmierny hamuje, obezwładnia, zaburza psychofizyczne funkcje organizmu. Twój stres, zdenerwowanie może być „zaraźliwy” – może się udzielać. Nadmierny stres jest wrogiem edukacji.
  • Próbuj zaciekawiać „młodych” tym, co mają robić. Na różne sposoby można wyzwolić element zaciekawienia, chociażby wychodząc od faktów, zdarzeń mających bezpośredni związek z sytuacją naszych uczniów. Treści osobiście ważne przyswajane są wielokrotnie szybciej. Dla wielu element emocjonalnego zaangażowania stymuluje poziom motywacji.
  • Oczekuj od „młodych” tego, co w nich najlepsze, mów im o tym. Każdy z nas ma jakieś zalety, jest w czymś dobry. Warto to podkreślać, a także oczekiwać. Na pozytywach, zbudowano więcej sukcesów niż na wytykaniu braków. Młody człowiek jest zwykle bardzo chwiejny w zakresie własnej samooceny, warto zatem wspierać go podnosząc jego obraz w jego własnych oczach.
  • Przypominaj, że niepowodzenia i błędy to normalny etap w doskonaleniu. Kto nie popełnia błędów?, tylko ten kto nic nie robi. Niepowodzenie mija, sukcesy zostają. Niepowodzenie może być przypadkiem.
  • Ucz wyciągani konstruktywnych wniosków z porażek. Każde niepowodzenie można uznać za drogowskaz do dalszej pracy. Błędy uczą, ale tylko wtedy, gdy umiemy nabrać do nich dystansu i refleksji, szukając przyczyn i przewidując skutki. Warto uczyć dystansu do własnych błędów, będą cenniejsze. Możemy wtedy skutecznie ich unikać.
  • Uświadamiaj na każdych zajęciach korzyści możliwe do osiągnięcia, warto szukać indywidualnych korzyści. Lubimy mieć osobiste korzyści, szczególnie w sensie rozwojowym, z naszego działania. Jesteśmy wtedy bardziej umotywowani.
  • Zachęcaj do odnoszenia sukcesów. Porażka często obezwładnia a sukces uskrzydla, dodaje energii do działania. Sukces można odnieść w każdej dziedzinie. Są osoby, które często nie odnoszą sukcesów ze względu na rywalizację. Nadmierna rywalizacja burzy poczucie bezpieczeństwa, niszczy drogę do sukcesu, a szczególnie może wpływać na jakość naszych więzi z innymi ludźmi.
  • Nagradzaj współpracę. Żyjemy w grupach, efekt pracy osób znających się i lubiących przebywać w swoim towarzystwie jest zawsze większy od efektu porównywalnej pracy indywidualnej. Umiejętność współpracy, koncentracji na zadaniu, w dużym stopniu warunkuje życiowy sukces. Współdziałanie uwalnia tzw. potencjał grupy, który wśród współpracujących ze sobą osób jest zwykle większy niż suma porównywalnych potencjałów osób pracujących niezależnie.
  • Dostrzegaj także drobne osiągnięcia – adekwatnie do osiągnięcia. Uzyskujesz efekt wzmocnienia, budzisz chęć do działania, podejmowania większego ryzyka.
  • Jako lider, animator grupy umiej przyznać się do błędu, możesz być omylny. Budzisz szacunek do siebie i tych, którym też czasem się nie udaje. Stajesz się bardziej autentyczny, co wpływa na budowanie twego autorytetu „bez barier”.
  • Bądź optymistą w tym, co robisz. Optymizm bywa zaraźliwy, a entuzjazm szczególnie. Entuzjaści są autentyczni, budzą podziw, szacunek. Czasami uznajemy ich za dziwaków. Ale sympatyczny dziwak, burzący stereotypy często wyznacza nowe cele. Potem inni idą za nim traktując to zupełnie naturalnie.
  • Kontroluj własny poziom stresu. Dbaj o siebie, jesteś potrzebny zdrowy i spokojny. Osoby wiecznie napięte są przez młodych ludzi rozpoznawalne, młodzież unika kontaktów z osobami wiecznie zdenerwowanymi, nie może przewidzieć ich reakcji.
  • Nie jesteś kumplem swoich uczniów, granice są niezbędne. Nie przestawaj wymagać – przyjaźnie wymagać, zgodnie z możliwościami uczniów. Uczysz ludzi a nie tylko realizujesz podstawę programową. Inspirujesz do rozwoju a nie tylko zarządzasz dystrybucją treści.

Mamy niewielki wpływ na postawy i zachowania innych osób, ale posiadamy ogromny wpływ na własne postawy, zachowania i reakcje. A przez to jesteśmy bardziej czytelni dla innych, możemy stawać się wzorcem a często i autorytetem.

  

Zdzisław Hofman – Fundacja Rozwoju Wolontariatu

 

 

niedziela, 30 sierpnia 2015, zdzislawhofman

Polecane wpisy

Zdzisław Hofman

Społecznik, pedagog, trener, wolontariusz. Całe życie zawodowe związany z edukacją, poprzez pracę w szkole, a także w Stowarzyszeniu KLANZA, jako jego współtwórca i wieloletni prezes.

Licencjonowany trener Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Tutor w programie Liderzy PAFW i współpracownik Stowarzyszenia Szkoła Liderów. Współautor książek o tematyce pedagogicznej: „Metoda KLANZY w teorii i praktyce” oraz „Chopinowskie inspiracje muzyczne”.

Obecnie jestem prezesem Fundacji Rozwoju Wolontariatu, w ramach której funkcjonuje Program PROJEKTOR – wolontariat studencki. Naszym sukcesem jest m.in.: projekt „Nowoczesny Patriotyzm”, w ramach którego Ministrowie z Kancelarii Prezydenta RP – jako Honorowi Wolontariusze – promowali wśród dzieci i młodzieży aktywną postawę obywatelską.

Oprócz pracy w Fundacji moim ulubionym zajęciem jest prowadzenie treningów i warsztatów edukacyjnych. Wykorzystuje w swojej pracy pasję do muzyki, tańca i szeroko rozumianej arteterapii a także zamiłowanie do podróży tych bliskich i bardzo dalekich.

Rodzinnie – żona Krystyna, dorosłe i mądre dzieci Kinga, Jakub i Wojciech, fantastyczne wnuki Szymon i Franek.
„Nie takie ważne, żeby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział, nie żeby umiał na pamięć, a żeby rozumiał, nie żeby go wszystko troszkę obchodziło, a żeby go coś naprawdę zajmowało” - Janusz Korczak